Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 08 2015

maczeta23
0263 f642
Reposted byuzverallie92decarabiaszyderatyzatormaalzaanfoxgallagherrandomuserSzefoShikaShakaPedoP4ndadeinneuerfreundambassadorofdumbloveisadogfromhell-muminvogeladdnowtoherefornowherelaberbladeathlyhollowmynniaMrWaspEliskunkgroeschtllockes

June 10 2015

maczeta23
9508 8622
maczeta23
Ponadto Róża nie była pełnoletnia, więc mogliby się pytać, czyje to dziecko bowiem związki nieletnich z dorosłymi są zabronione. Dlatego coraz bardziej dla Łucji ten plan stawał się podejrzany. Dodatkowo Róża nie wychodziła z pokoju przez całą ciążę, a Łucja nie mogła z nią porozmawiać choć przez chwilę. Łucja coraz gorzej się czuła z tym, że musi żyć z taką tajemnicą. Powiedziała więc dość i zawitała u przyjaciółki. Ku jej zdziwieniu Stanisława wyznała, że już po wszystkim. A Róża jeszcze była w szpitalu na obserwacji. Urodziła zdrową córeczkę i czuła się dobrze. Podobno miała wrócić już jutro, dlatego Stasia nie chciała, aby Łucja odwiedzała ją w szpitalu. Kazała jej przyjść jutro na wieczór, jeżeli chce odwiedzić Różyczkę. Łucja o nic już więcej nie pytała Stanisławy, bo nie widziała w tym żadnego sensu. Chciała natomiast się wypytać dziewczyny, jak to wszystko w rzeczywistości wyglądało i czy rzeczywiście nie żałuje decyzji o oddaniu dziecka. Łucja nie chciała już wierzyć koleżance, która kłamstwo miała świetnie opanowane.

May 24 2015

maczeta23
4580 4d64
maczeta23
Zanim Łucja zdążyła odwiedzić Różyczkę w pensjonacie, to już krążyły w sklepie wieści o tym, że dziewczyna wróciła z zagranicy. Stasia już zdążyła sprzedać wszystkim bajeczkę, że młoda była przez ten czas u ojca, którego chciała w końcu odwiedzić. Stacha robiła wszystko, by jej bajki były wiarygodne i ludzie nie mieli żadnych wątpliwości co do prawdy. Łucja chciała jak najszybciej wytłumaczyć pewne niejasności z ciążą i oddaniem dziecka. Dlatego nie czekając do wieczora, jak najszybciej wsiadła na rower i pojechała do pensjonatu u Stasi. Różyczka leżała w swoim pokoju i odpoczywała. Ale była strasznie blada i jakby przerażona. Łucja domyślała się, że dziewczyna jest w złym stanie psychicznym i fizycznym. Łucji bardzo szkoda było młodej Róży, dla której poród nie okazał się łaskawy. Jak się okazało była ona także pod wpływem środków uspakajających i Łucja nie mogła się z nią dogadać. Na dodatek ciągle stała przy nich Stanisława, jakby pilnując tego co mówi Róża. Czasem wymownie spoglądając na dziewczynę, dawała znak, że ma nic więcej nie zdradzać. >
To są efekty mojej ciężkiej pracy zdjęcia ślubne łódź

May 06 2015

maczeta23
5243 2e25 500

April 04 2015

maczeta23
Łucja wiedziała, że teraz nie ma szans pomóc dziewczynie. Poczekała, aż młoda dojdzie do siebie i wtedy spróbuje z nią porozmawiać. Na dniach miała przyjechać także Marysia- córka Łucji. Pomyślała, że może jak dziewczyny się spotkają to Róża zwierzy się swojej najlepszej przyjaciółce. Nikt nie wiedział, że Stanisława, ta miła i dobra pani tak naprawdę nienawidzi swojej przybranej córki. Łucja wiedziała, dlaczego tak jest, ale nie mogła tego zrozumieć, że przecież Stasia sama powinna pojąć, że także popełniła ogromny błąd. Przecież obydwie padły ofiarą żigolaka. A Stasia nigdy nie myśląc o dobru dziecka, dbała o swą nienaganną opinię. Po kilku tygodniach Łucja zobaczyła Różę w sklepie, było widać, że fizycznie doszła do siebie. Jednak Łucja chciała wiedzieć, jak z jej psychiką i co się stało z dzieckiem. Zaprosiła dziewczynę do siebie mówiąc, że dzisiaj przyjechała Marysia. Nie widziała się z nią bardzo dawno, więc pomyślała, że będą chciały porozmawiać. Jednak dziewczyna odmówiła mówiąc, że goście będą czekać na obiad i poszła.

March 10 2015

maczeta23
Ze Stasią nie mogła się już w ogóle dogadać, bo dla niej wcale nie było tematu. Jakby wcale nie było dziecka i całego tego zamieszania. Łucja już była bezradna i odpuściła, gdy dowiedziała się, że Róża znowu wyjeżdża. Wiedziała, że już prawdy się nie dowie. W sumie już nawet nie była ciekawa, albo nie chciała. Ale nie przypuszczała, że Stanisława i Róża mogły zrobić coś takiego. Łucja dowiedziała się w końcu co tak naprawdę się stało, a raczej sama Róża wyznała jej prawdę. A było to na urodzinach Marysi, Róża miała wyjechać za 2 dni, więc to była też impreza pożegnalna dla Róży. Łucja myślała, że Róża znowu odmówi i się wykręci. Lecz nie tym razem, poza tym Róża była dziwnie zadowolona. Dodatkowo pod koniec urodzin więcej wypiła i język jej się rozwiązał. Łucja zaproponowała, że odwiezie ją do domu. Przy okazji zapytała dziewczyny, jak radzi sobie z tym wszystkim co się stało przez ten rok. Róża jak na spowiedzi powiedziała wszystko. A nawet i więcej niż powinna mówić. Łucja doznała szoku.– Chcę iść.
– Idź.

biuro detektywistyczne warszawa

October 17 2014

maczeta23
Ze Stasią nie mogła się już w ogóle dogadać, bo dla niej wcale nie było tematu. Jakby wcale nie było dziecka i całego tego zamieszania. Łucja już była bezradna i odpuściła, gdy dowiedziała się, że Róża znowu wyjeżdża. Wiedziała, że już prawdy się nie dowie. W sumie już nawet nie była ciekawa, albo nie chciała. Ale nie przypuszczała, że Stanisława i Róża mogły zrobić coś takiego. Łucja dowiedziała się w końcu co tak naprawdę się stało, a raczej sama Róża wyznała jej prawdę. A było to na urodzinach Marysi, Róża miała wyjechać za 2 dni, więc to była też impreza pożegnalna dla Róży. Łucja myślała, że Róża znowu odmówi i się wykręci. Lecz nie tym razem, poza tym Róża była dziwnie zadowolona. Dodatkowo pod koniec urodzin więcej wypiła i język jej się rozwiązał. Łucja zaproponowała, że odwiezie ją do domu. Przy okazji zapytała dziewczyny, jak radzi sobie z tym wszystkim co się stało przez ten rok. Róża jak na spowiedzi powiedziała wszystko. A nawet i więcej niż powinna mówić. Łucja doznała szoku.

September 26 2014

maczeta23
Róża niezaprzeczalnie zaszła w ciążę z tym oszustem Janem, to wszystko była prawda, ale cała reszta, to bajka wymyślona przez ciotkę Stanisławę. Prawdopodobnie, gdyby Łucja nie zainteresowała się losem dziewczyny, to nie dowiedziałaby się o całej reszcie. I rzeczywiście było tak, że na początku radziła sobie w mieście, bo znalazła pracę na czarno. Ale później ciąża nie pozwoliła jej pracować. Nie potrafiła się utrzymać w tak dużym mieście sama, a w rezultacie została zwolniona. Dlatego musiała wrócić do ciotki, pomimo tego, że zawaliła u niej na całej linii. Ale Stanisława wygoniła ją za drzwi nawet nie dając dojść do słowa dziewczynie. Róża nie myśląc długo postanowiła zaszantażować ciotkę tym, że rozpowie wszystkim, że kochanek wykorzystał ją i oszukał na duże pieniądze. Stanisława nie mogła do tego dopuścić, dlatego zgodziła się przyjąć dziewczynę. Miały układ milczenie za milczenie. I w ten sposób dziewczyna spędziła ciążę w tym jednym pokoju, mając zapewnione wyżywienie , ciepło i spanie.
strona mojego kolegi szambo

September 20 2014

maczeta23
Ale w trakcie tego pobytu w pensjonacie Róża zauważyła, że ciotka miewa również poranne mdłości. Dziewczyna spostrzegła, jak któregoś dnia Stanisława brała jakieś tabletki. Faszerowała się nimi tak długo dopóki nie straciła dziecka. Dla Stanisławy to byłaby hańba, gdyby miała sama wychowywać bękarta. Przez ten cały czas do końca rozwiązania dziewczyna była przekonana o tym, że rzeczywiście pojadą do szpitala i tam pozostawią dziecko. Róża naprawdę nie chciała tego dziecka. Ale również nie chciała porodu w domu, który zafundowała jej ciotka. Stanisława uznała, że tak będzie lepiej i w te sposób nikt się nie dowie o tym incydencie z ciążą. Nikt też nie będzie wypytywał o wiek ojca. I w tym momencie przyszła Maria córka Łucji, która zaczęła martwić się o swoją starą schorowana matkę. Miała pretensje, że Zuzanna zatrzymuje tak długo jej mamę, która zamiast wrócić do domu na obiad i wziąć tabletki na ciśnienie, siedzi do wieczora przy kawie, której nie może pić, bo zabronił jej lekarz.

July 02 2014

maczeta23
Kobiety więc musiały przerwać rozmowę i rozeszły się do domów. Zuzanna od tej pory nie mogła przestać myśleć, co takiego stało się dalej w opowieści pani Łucji. Nadal nie wiedziała o co chodzi. Choć już zdecydowanie więcej miała pojęcia o życiu Stanisławy. Stwierdziła, że naprawdę pozory mogą mylić i tak naprawdę nigdy się nie wie co w człowieku siedzi. Podziwiała staruszkę, że potrafiła tak długo utrzymać to wszystko w tajemnicy. Zuzanna uważała się za osobę, która dotrzymuje danego słowa i raczej zatrzymuje dla siebie powierzony sekret. Ale nie sądziła, że potrafiłaby udźwignąć taką tajemnicę, zwłaszcza takiego kalibru. A co jeszcze nie zdążyła jej opowiedzieć pani Łucja? Wkrótce Zuzanna mogła się domyślić, gdy policja zaczęła przeszukiwać teren pensjonatu. W zagajniku pod jednym z drzew znaleziono kości noworodka. Zuzannę ogarnęło przerażenie. To z pewnością było dziecko Róży. Zuzka wpadła w panikę, bo nie wiedziała, czy zgłaszać to na policję, czy czekać aż sami dojdą do tego.
strona kolegi szambo betonowe

April 05 2014

maczeta23
Łucją i dowiedzieć prawdy. Okazało się, że pani Łucja źle się poczuła i przebywa obecnie w szpitalu. Zuza szybko pojechała do niej, dowiedziała się od pielęgniarek na jakiej sali leży. Wyczekała moment, kiedy nikogo nie było na sali i spytała, czy starsza pani czuje się na siłach by dokończyć rozmowę. Zuzanna nieukrywana, że bała się tego, że starsza pani mogłaby się zdenerwować i przy niej jeszcze umrzeć. Dlatego nie mówiła, że został odnaleziony noworodek, a raczej jego szczątki. To mogłoby ją dobić. Jednak pani Łucja wiedziała do czego dopuściła się jej przyjaciółka. Róża była wtedy w szoku poporodowym więc staruszka ją usprawiedliwiała, że nic nie zrobiła i nikogo nie poinformowała. Ale Stanisława nie ratowała dziecka, które urodziło się z owiniętą pępowiną wokół szyi. Nie chciała, aby dziecko zaczęło oddychać. W ogóle nie miała zamiaru, aby to dziecko żyło.

February 27 2014

maczeta23
maczeta23
nice photo:)
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl